Dzień popcornu

Spuchnięta i popękana, właściwie zepsuta, bo po wybuchu. Ale uwielbiana przez wszystkich. Prażona kukurydza, z angielskiego popcorn. Dziś nie wyobrażamy sobie bez niej seansu w multikinie, ale przysmakiem była także w Peru niemal 7 tysięcy lat temu!

Archeologowie pracujący w Ameryce odkryli, że popcorn przyrządzali już Inkowie i Aztekowie, szczątki przysmaku odnaleziono w Peru i w Meksyku.

A wiecie, czemu żółta, nieduża kuleczka puchnie i wybucha? Ziarenka specjalnego rodzaju kukurydzy wsypane są do woreczka, który skupia promieniowanie. W środku w czasie podgrzewania robi się bardzo ciepło i przy około 190 stopniach zawarte w bielmie białka i skrobia miękną, woda zamienia się w parę, łupinka nie wytrzymuje ciśnienia i słyszymy charakterystyczny wybuch. To, co zjadamy ze smakiem, to masa skrobiowo-białkowa. Nie brzmi to zachęcająco, ale jak smakuje!

19 stycznia popcorn towarzyszył nam na gali gimnastycznej, uprzyjemniając oglądanie seansu filmowego.


Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.